Co się kryje w sercu na dnie?
Marcin Brykczyński,
Co się kryje w sercu na dnie? Kto przeczyta, ten odgadnie,
Wydawnictwo Literatura, Łódź 2010.
Co się kryje w sercu dziecka?
Płaczą, krzyczą, tupią, marudzą. Bywa, że gdy to nie pomaga, rzucają się na ziemię. Któż nie widział takich zbuntowanych malców – w parku, kościele, hipermarkecie? Zrozpaczone dzieci, bezradni opiekunowie, a do tego jeszcze „życzliwe” komentarze obserwatorów: co to za rodzice! Bez serca! Albo: cóż za rozpieszczone bachory! Brrr… taka sytuacja to nic przyjemnego – dla żadnej ze stron. Czy można jej jakoś uniknąć?
Oczywiście, warto spróbować. Najprostszym sposobem jest rozważenie przyczyn, które leżą u podstaw takiego a nie innego zachowania dzieci. Czy płaczą i marudzą, by dokuczyć swoim rodzicom? Wbrew pozorom – wcale nie. Czują się smutne, zmęczone, zazdrosne… I – co naturalne – próbują sobie jakoś z targającymi nimi emocjami poradzić. Wybierają sprawdzone w przeszłości sposoby, które za pewne już nie raz wywołały pożądaną reakcję opiekunów, lub po prostu pozwalają wybuchnąć nagromadzonym uczuciom. O ileż łatwiej byłoby, gdyby po prostu powiedziały, co czują! Dlaczego tego czy nią? Bo za pewne nikt ich nie nauczył, jak rozpoznawać i nazywać uczucia.
Znakomitą pomoc w nauce oswajania emocji stanowi rekomendowana przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne książka Marcina Brykczyńskiego Co się kryje w sercu na dnie? Kto przeczyta, ten odgadnie. Publikacja ta zawiera dwadzieścia pięć zagadek, opisujących najrozmaitsze uczucia – nie tylko te „najprostsze”, jak radość, smutek, gniew, ale i te nieco bardziej złożone – np. współczucie, wdzięczność, obojętność, podejrzliwość. Zabawne wierszyki oraz pełne treści ilustracje Ewy Poklewskiej-Koziełło, w które obfituje cała książeczka, bez wątpienia sprawią, że rozwiązywanie zagadek będzie znakomitą zabawą zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. A przy okazji może stać się inspiracją do odbycia ważnych rozmów, które z jednej strony nauczą dzieci rozpoznawania i nazywania uczuć oraz wskażą akceptowany sposób ich wyrażania, z drugiej zaś pomogą rodzicom otworzyć się na świat ich pociech (których potrzeby – wbrew pewnym opiniom – nie ograniczają się tylko do tych fizycznych). Zbudowana przy tej okazji więź, z całą pewnością zaowocuje w przyszłości.
Na zakończenie jedna z zagadek – na poprawę nastroju
Ciągle tańczę, skaczę, śpiewam,
Chcę, by śmiechem świat rozbrzmiewał!
Przejrzyj znanych uczuć listę,
Które jest tu oczywiste?
P.S. Być może rozwiązanie zagadek i chwila refleksji nad nimi przydałaby się też niejednemu dorosłemu…
Znasz ciekawe pozycje książkowe godne polecenia.
Podziel się swoimi opiniami - umieścimy je!
Komentarze
Reklama
|
||



 (1).jpg)



